Planet #wolomin

August 31, 2010

krolik

Rabat na stacjach Shell – nie dla wszystkich

Sieć stacji paliw Shell reklamuje ostatnio w radiu rabaty na paliwo.  Początkowo myślałem, że tak jak to było rok temu – uzbierane punkty smart można będzie wymienić na rabat przy tankowaniu. Niestety, w tym roku jest haczyk ;-) .  Polega on na tym, że rabat można uzyskać robiąc zakupy w sklepie na stacji za minimum 20zł. Są przewidziane dwa rabaty. Wyższy – 20% przysługujący za paliwo droższe (np. V-Power Diesel) oraz niższy – 10% za normalne paliwo (np. Diesel Extra).

Zatankowałem dzisiaj do pełna za ok. 160 zł Diesel Extra. Więc przysługiwałby mi rabat 10%  – czyli ok 16zł. Jak widać rabat w ogóle mi się nie opłaca. Szkoda, że Shell nie dba już o klientów, którzy są mu lojalni, tylko nastawiają się na ich dojenie.

by krolik at August 31, 2010 05:50 PM

August 29, 2010

krolik

Telekomunikacja Polska – Mission Imposible

Zamawialiśmy ostatnio w TP S.A. usługę przeniesienia gniazdka. Wydawać by się mogło, że to prosta sprawa. Do naszego domu biegnie kabel telefoniczny ze słupa i wchodzi do puszki na budynku. W tej puszcze jest rozgałęziony do dwóch części domu i zakończony gniazdkami w ścianie. Chcieliśmy odłączyć od puszki jedno odgałęzienie , a drugie wymienić na nowy przewód, który miał zostać poprowadzony do gniazdka.

Zgłoszenie na błękitnej linii zostało opatrzone stosownym numerkiem oraz zarejestrowane w systemie.  Pewnie by zostało zrealizowane, gdyby nie to, że wyjechałem z żoną na urlop w góry. Na dwa dni przed naszym wyjazdem dzwoni pani z błękitnej i pyta się, kiedy będą mogli przyjechać monterzy. Poprosiłem ją aby przełożyła termin na środek sierpnia, bo akurat wtedy wrócimy do domu. No i się zaczęło.

W pierwszym dniu roboczym dzwoni jakiś pan. Tłumaczy, że w sprawie zgłoszenia o przeniesienie gniazdka. Pyta co dokładnie chcę zrobić. Tłumaczę więc ponownie co ma zostać wykonane. Pan odpowiada, że w takim razie źle to zostało zgłoszone (WTF?!). To powinno być zarejestrowane jako „instalacja nowego gniazdka” – ciągnie dalej. Poinformował mnie, że on to zlecenie zamknie i otworzy nowe, już we właściwej kategorii, bo tak będzie szybciej. Pomyślałem, okej – niech tak zrobi, mnie wszystko jedno, aby tylko ktoś przyjechał.

Minął tydzień. Cisza. Żadnego kontaktu z TP.  Dzwonię więc na błękitną i podaję numer zgłoszenia. Sprawę podejmuje jakaś pani. Dowiaduję się, że zgłoszenie zostało zamknięte, ale ona sprawdzi jeszcze system realizacji.  Okazało się, że w systemie realizacji również jest ono zamknięte. Pani się pyta: czy na pewno nikt u Pana nie był? – zgodnie z prawdą mówię, że nie. Pani oznajmia, że musi się z kimś skonsultować. Po chwili oczekiwania mówi, że w tej sprawie muszę wysłać zgłoszenie uwaga: pisemnie (WTF???!) do Telekomunikacji. Przyznam się, że zwątpiłem i postanowiłem zadzwonić później, w nadziei, że następnym razem trafię na bardziej kompetentną osobę.

Dzwonię w piątek. Odbiera znowu jakaś pani. Po raz kolejny dowiaduję się, że zgłoszenie jest zamknięte, ale wyśle gdzieś maila, i jutro na pewno się ze mną ktoś skontaktuje. Nie byłem zadowolony z tego obrotu sprawy, bo wiedziałem, że nikt do mnie nie zadzwoni. Nie chciałem też się kłócić, więc zakończyłem rozmowę, z najdzieją, że następnym razem trafię na kogoś innego.

Dzwonię więc po raz kolejny dzisiaj. Na wstępie spytałem się, czy w związku z tyn, że zgłoszenie oraz jego realizacja zostały zamknięte, będę obciążony kosztami usługi, która nie została wykonana. Pan z którym rozmawiałem powiedział, że niestety tak to wygląda. Poprosiłem go, aby zaproponował mi jakieś wyjście z tej sytuacji. Za jego radą zgłosiłem więc reklamację o niewykonanie usługi z adnotacją, aby została ona jak najpilniej wykonana.

No więc teraz znowu czekam… Dzwonię i czekam, notuję skrzętnie numery zgłoszeń oraz imiona i nazwiska osób z którymi rozmawiałem. Kontakt z pomocą techniczną Telekomunikacji Polskiej to prawdziwa ścieżka zdrowia. Jeszcze tylko pół roku. Odliczam miesiące do końca umowy.  Jak najdalej od nich. Nie wyobrażam sobie, że gdzieś może być jeszcze gorzej.

by krolik at August 29, 2010 07:29 PM